niedziela, 28 czerwca 2015

Do wygrania smoczki Lovi Folky!

Na blogu Bakusiowej mamy są do wygrania smoczki z nowej kolekcji Lovi Folky !
Syneczek jest wielkim fanatykiem smoczków Lovi więc chciałabym uzupełnić naszą kolekcję :D i ja w tych smokach jestem zakochana,bo motyw sówek kocham całym sercem.Ja już wzięłam udział,Polecam ! Ahh już Go widzę w tych smokach ! Jak nie wygram to nic-kupię i się nacieszę tym słodkim widokiem...










Cierpię na brak czasu... :( Mam nadzieję niedługo zwolnić tempo..



wtorek, 23 czerwca 2015

Spanie z dzieckiem?Ja jestem na tak !



Śpimy razem od urodzenia i mamy się dobrze. Dziecko nie ma problemów ze spaniem w łóżeczku,bo czasem się zdarzy,że go tam odkładam na noc (rzadko ale jednak!).Ale ja mam z tym problem.Cholernie mi go wtedy brakuje. Łóżeczko u  nas jest używane okazyjnie albo jako element dekoracyjny pokoju czy miejsce do przechowywania niektórych rzeczy których nie chce mi sie czasem schować.
W ciąży mówiłam,że NIGDY spać z dzieckiem nie będę,że nakarmię i od razu idzie do łóżeczka-bez dyskusji. Ale wiecie co? zmieniłam zdanie. Po porodzie zabrano mi dziecko na całe 10 dni do innego szpitala.Widziałam go po porodzie aż 5 minut i tyle.Cierpiałam całą sobą. Fizycznie też ale psychicznie najbardziej...Jakim trzeba być wariatem,żeby na drugą dobę po cesarce wypisac się na własne żądanie(chciałam po 20 godzinach ale przekonali mnie,że nie powinnam...Ich strata!) ale ja musiałam tam być. Musiałam się nim nacieszyć. Nim i tymi chwilami,które zostały nam odebrane od razu po porodzie...Nie mogłam być z nim w szpitalu,musiałam tam dochodzić i to bolało jeszcze bardziej,kiedy ktoś matce dziecka podaje konkretną godzinę kiedy ma przyjść do dziecka,kiedy ma wyjść,jak ma się przy własnym dziecku zachowywać!
Płakałam każdej nocy,że on tam jest sam,że ja nie moge go przytulić i mieć obok... Moim marzeniem było to,żeby on leżał obok mnie i czuł się bezpiecznie.Przecież się uspokajał i zasypiał w spokoju gdy tylko podeszłam do inkubatora i głaskałam jego rączki całe w siniakach..

czwartek, 18 czerwca 2015

Ciąża.. To nie choroba. To wielka przygoda !

No tak,stało się. Właśnie ujrzałaś 2 kreski i pewnie sama nie wiesz czy zrobić salto do tyłu z radości czy się rozpłakać,bo nie planowałaś? W takim razie witam w klubie mam ! Teraz się dopiero zacznie prawdziwa jazda bez trzymanki :)
Pewnie zadajesz sobie milion pytań:
-czy donoszę ciążę?
-czy dziecko będzie zdrowe?
-jak dam radę finansowo?
-jak ogarnę studia/pracę?
-czy poród bardzo boli?
-Czy to się kurcze dzieję na prawdę?! J E S T E M W C I Ą Ż Y ?!?!